Słowa kluczowe:
Piotr Rubik, Lady Pank, Sofa, Ratatam, Mario Szaban, Marcin Rozynek, Hania Stach, Mieczyslaw Szczesniak, Big Stars, Patrycja Markowska, Maciej Silski, bracia, Anna Jozefina Lubieniecka, Doda, opoleNudne premiery, katastrofa na koncercie Lady Pank, zwyciestwo popowego rocka i masa wzruszen, czyli o pierwszym wieczorze Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.
TVP zaserwowala nam jednego wieczora trzy teoretycznie niezwykle emocjonujace koncerty. Teoretycznie, bo w praktyce wyszlo jak zwykle - dosyc przewidywalnie i nudo. Nawet nikt nie zaspiewal z playbacku, ani nie wystapil bez dyrygenta. Na szczescie jest jeszcze sobota...
|
W koncercie "Premier" bitwa rozegrala sie pomiedzy Patrycja Markowska a Bracmi.
Patrycja wykonala ballade, w ktorej bylo cos o "zapachu traw", "nagim ksiezycu" i o tym, ze "tylko morzu moglam zwierzyc sie". Czulismy ogromna potrzebe wzruszenia sie i tak tez zrobilismy. Bedzie hicior, jak nic. Pewnie przeczuwajac to, Bracia wytoczyli solidne argumenty - natapirowane wlosy i skorzane spodnie. A podobno sa trendy. Zaspiewali ten sam kawalek, co tydzien temu w Sopocie. Ludziom sie juz chyba troche znudzil, bo wygrala Markowska. A moze po prostu miala wiekszy dekolt? Swiat rozrywki jest bezwzgledny.
Pozostalych wykonawcow mozna podzielic na kilka kategorii. Bo tam powyzej to wiadomo - dzieci znanych rodzicow.
- duze gwiazdy (doslownie), czyli zespol Big Stars i Mietek Szczesniak. Te pierwsze zaspiewaly o pantoflarzach, ktorymi rzadza kobiety. Potrafimy sobie wyobrazic jak panie z Big Stars rzadza swoimi facetami, zyciowa piosenka. Z kolei Mietek dedykowal swoj utwor wszystkim singlom. Tutaj tez bylismy bliscy ocierania lez chusteczka. Prawdziwy wieczor wzruszen w Opolu.
- kacik "Idola" - polsatowski program reprezentowaly dwie gwiazdki: Maciek Silski i Hania Stach. Mamy wrazenie, ze obydwoje fajnie spiewaja, ale... Silski brzmial troche tak, jakby Chris Cornell (pan, ktory ma na koncie m.in. piosenke do ostatniego Bonda) wczesniej najadl sie klusek i jeszcze ich do konca nie przelknal. Zreszta to nie takie wazne, bo zdobyl trzecie miejsce. Za to Hania Stach to wykapana Whitney Houston. Kojarzycie "I wanna dance with somebody"? Piosenka Hani brzmiala bardzo podobnie, ale niestety nie widzielismy, zeby zbyt wiele osob tanczylo. Trzeba jednak dziewczynie przyznac, ze niezle wygladala i miala fajna czapke. A juz myslelismy, ze na polskiej scenie to Edyta Gorniak i Maryla Rodowicz maja wylacznosc na oryginalne nakrycia glowy.
- samotni, troche smutni panowie - bylo ich dwoch, Marcin Rozynek i Mario Szaban. Rozynek zaspiewal znowu to samo, pewnie piosenka stanie sie przebojem, ale niestety my na razie jej nie zapamietalismy. Mario mial garnitur i gral na fortepianie. Poza tym nie mamy pojecia co jeszcze o nim mozna napisac, to chyba tez o czyms swiadczy.
- zespoly, dla ktorych nie znalezlismy kategorii - Ratatam i Sofa. Tym pierwszym dyskretnie dowalil Tomek Kammel, mowiac, ze do tej pory zawsze grywali jako support przed gwiazdami. My po prostu pozwolimy sobie napisac, ze lepiej bedzie, jesli tak zostanie. Sofa to przede wszystkim ladna dziewczyna i ladny chlopak, ktorzy ladnie spiewaja. Zgrabnie wypelnia luke na rynku po zespole Sistars. Udalo im sie nawet porwac nas do tanca! Ladnie.
Gdy juz skonczyla sie prezentacja premier, na scene wyjechal wielki krysztal z Doda w srodku. Wygrala zeszloroczny konkurs, wiec tym razem pojawila sie w fontannach ognia i dymu, spiewajac swoj najnowszy przeboj, "Katharsis". Zdaje sie, ze wykrakalismy w zeszlym tygodniu - uslyszymy to jeszcze nie raz tego lata. Wy tez - dzieki nam.
Jubileusz Lady Pank zaczal sie od tego, ze zespol na scene wprowadzila ochrona - czyzby ktos sie obawial, ze Janusz Panasewicz znowu rzuci czyms w publike? Potem przez caly wystep zastanawialismy sie, czy ludzie w amfiteatrze slysza to samo, co my. Bo my widzielismy spoconego, wijacego sie Panasewicza, ktory przede wszystkim niemilosiernie falszuje. Zastanawialismy sie, czy nie wylaczyc dzwieku, publika za to wygladala na zadowolona. Tym razem wyjatkowo sie nie wzruszalismy, tylko wkurzalismy. Janusz, my naprawde lubilismy te piosenki! Jak mogles tak dac ciala? Katastrofa.
Na deser zostaly "Debiuty". Nikt nas nie powalil, ale zwyciezczyni, Anna Jozefina Lubieniecka byla calkiem ok. Wie o tym rowniez Piotr Rubik, ktory wczesniej zatrudnil ja jako jedna ze swoich nowych solistek.
Gdy juz wysluchalismy wszystkich, nastapilo dluuugie wreczenie nagrod. Odnotowalismy skrzetnie, ze pani dyrektor TVP1 rowniez mowila cos o wzruszeniu, podobnie Bracia, a Patrycja Markowska sie po prostu wzruszyla - wiedzielismy, ze o to chodzilo tego wieczora. Mamy nadzieje, ze jutro bedzie jeszcze lepiej, bo przeciez Gosia Andrzejewicz zaspiewa na zywo, a nie z playbacku.
Źródło: plotek.pl